Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

W czerwcu zakończyła się restrukturyzacja wrocławskiej firmy YAMO sp. z o.o., jednego z czołowych dystrybutorów sprzętu komputerowego i oprogramowania. Postępowanie sanacyjne, którego zarządcą była kancelaria PMR Restrukturyzacje SA, zakończyło się sukcesem. Za przyjęciem układu głosowała absolutna większość wierzycieli.

 

Restrukturyzacja firmy trwała niecałe trzy lata: 4 czerwca 2019 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej zatwierdził układ, przyjęty na zgromadzeniu wierzycieli pod koniec 2018 r.

– Udana restrukturyzacja spółki YAMO cieszy nas nie tylko dlatego, że to także nasze osiągnięcie. Może być przykładem dla wielu przedsiębiorców, którzy nie wiedzą o istnieniu narzędzi restrukturyzacyjnych. Czekają, aż problemy same się rozwiążą, co bardzo często prowadzi do upadłości. Sukces to też świadoma decyzja i czas, w którym została podjęta – mówi Małgorzata Anisimowicz z PMR Restrukturyzacje SA, która była zarządcą restrukturyzacyjnym YAMO.

Jacek Mońko, prezes firmy YAMO, nie żałuje, że trzy lata temu podjął decyzję o naprawie firmy, która znalazła się w kłopotach finansowych. Przyznaje jednak, że wówczas mało kto wiedział o istnieniu takiego rozwiązania.

– Ścisła współpraca zarządcy w osobie PMR Restrukturyzacje SA ze spółką YAMO przyniosła wymierne efekty w postaci przyjęcia układu przez wierzycieli. Tym bardziej cieszy duże zainteresowanie samym głosowaniem, a także wysoki współczynnik poparcia układu zaproponowanego przez spółkę. Obrazuje on dużą świadomość wierzycieli, że alternatywą skutecznej restrukturyzacji jest upadłość, która nie pozwalałaby na zaspokojenie wierzycieli w stopniu choćby zbliżonym – wskazuje Małgorzata Anisimowicz z PMR Restrukturyzacje SA.

Problem? Brak finansowania

Najtrudniejsze w procesie restrukturyzacji było traktowanie firmy przez partnerów biznesowych i finansowych, jakby była w upadłości. Przychylność banków i partnerów jest kluczowa – uważa prezes YAMO.

Jacek Mońko podkreśla, że warunkiem udanej restrukturyzacji jest też znalezienie dobrego doradcy restrukturyzacyjnego, który ma zarówno doświadczenie w postępowaniach restrukturyzacyjnych, jak i dysponuje zespołem fachowców, którzy są w stanie wesprzeć przedsiębiorców. W jego skład oprócz prawników wchodzą negocjatorzy, mediatorzy, ekonomiści, analitycy branżowi, analitycy finansowi, specjaliści PR, specjaliści od komunikacji, a także specjaliści od zarządzania przedsiębiorstwami.

– Największym problemem, z jakim spotkaliśmy się w procesie restrukturyzacji firmy, był brak możliwości finansowania bieżącej działalności. Partnerzy biznesowi przeważnie nie chcieli udzielać kredytu kupieckiego i prawie za wszystko musieliśmy płacić gotówką – opowiada prezes YAMO.

– O ile w trakcie całego postępowania problematyczne było uzyskanie finansowania, o tyle w dniu głosowania spółka otrzymała najważniejszy kredyt, jakim jest zaufanie od swoich wierzycieli – wspomina Małgorzata Anisimowicz

Zdaniem Jacka Mońko najlepiej jest, jeśli przedsiębiorstwo rozpocznie proces restrukturyzacyjny, mając zapasy i pieniądze na bieżące zakupy. Przedsiębiorca podkreśla, że to możliwość finansowania bieżącej działalności zadecydowała o sukcesie restrukturyzacji jego firmy. I tutaj jednym z kluczowych aspektów jest również osoba zarządcy. W tym procesie restrukturyzacyjnym zdobycie finansowania, w głównej mierze decydującego o sukcesie, nie odbyło się bez udziału zarządcy, który wsparł przedsiębiorcę w pozyskaniu funduszy.

– Poprawialiśmy płynność finansową poprzez uzyskanie kredytów kupieckich w zaprzyjaźnionych firmach oraz podpisanie umowy faktoringowej. Ten ostatni sposób jest kosztowny, ale większość firm faktoringowych nie finansuje spółek w procesie restrukturyzacji – mówi prezes YAMO.

Sytuację finansową poprawiła też emisja obligacji przez specjalistyczny fundusz inwestycyjny. To rozwiązanie wypracowane zostało przy udziale zarządcy w sytuacji, w której pozyskanie finansowania przez YAMO na warunkach rynkowych okazało się niemożliwe do osiągnięcia.

Trudnym partnerem w procesie naprawy firmy są banki, których interesy są najlepiej zabezpieczone, najczęściej w formie zastawów na nieruchomościach. Zdarza się, że instytucje te dążą do jak najszybszej egzekucji długów, nie czekając na plan restrukturyzacyjny.

Komunikacja z wierzycielami

Firmom, które dopiero rozpoczynają postępowanie restrukturyzacyjne, Jacek Mońko radzi, aby zadbały o dobrą komunikację z wierzycielami w czasie procesu naprawy firmy. To właśnie oni zdecydują, czy głosować za zaproponowanym układem, czy nie.

Do takiej komunikacji oczywiście należy się rzetelnie przygotować, aby móc wierzycielom przedstawić aktualną sytuację spółki, jej możliwości generowania przychodów, jak i symulację pokazującą możliwości spłaty wierzytelności w różnych opcjach.

– Współpraca ze spółką przy sporządzeniu testu prywatnego wierzyciela przebiegła pomyślnie i przyniosła pozytywny skutek w postaci przyjęcia układu. Mimo że dokument formalnie bada możliwość udzielenia pomocy publicznej, to posłużył również innym wierzycielom do oceny „opłacalności” propozycji układowych w ramach postępowania restrukturyzacyjnego, n drugiej szali stawiając upadłość. Wyniki głosowania pokazują, że przyjęcie układu było znacznie korzystniejsze, dlatego też racjonalność decyzji wierzycieli tym bardziej cieszy – wspomina mecenas Marek Kochański z kancelarii FKK Fluder Klocek Kochański Adwokaci i Radcowie Prawni SKA wspierającej przedsiębiorcę w drodze restrukturyzacji.

Wierzyciele powinni być na bieżąco informowani przez zarząd spółki, przy wsparciu zarządcy restrukturyzacyjnego, o postępach procesu sanacyjnego.

– Trzeba rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać, przekonując do swoich racji – radzi Jacek Mońko.

W przypadku spółki YAMO najlepiej przebiegała współpraca z wierzycielami biznesowymi, z którymi firma współpracuje od lat. Wierzycieli finansowych również przekonuje się argumentami biznesowymi.

Trudniej rozmawia się z wierzycielami reprezentującymi instytucje państwowe, jednak dla nich ważnym argumentem był fakt, że firma przez cały okres restrukturyzacji płaciła wysokie podatki.

– Wychodzimy z kłopotów, chociaż straciliśmy wielu dostawców, bo nie mieliśmy pieniędzy na zakupy. Odeszła też część klientów, ale restrukturyzacja uchroniła nas przed upadłością. Jesteśmy słabsi, ale przetrwaliśmy – mówi Jacek Mońko.

Spektakularne głosowanie – miara sukcesu

W ostatecznym głosowaniu nad przyjęciem układu, w którym wymagana jest zgoda wierzycieli reprezentujących ⅔ sumy wierzytelności z 4 grup wierzycieli, spółka otrzymała olbrzymi mandat zaufania:

– w Grupie I – 100% głosujących wierzycieli,

– w Grupie II – 87,33% głosujących wierzycieli,

– w Grupie III – 96,34% głosujących wierzycieli,

– w Grupie IV – 100% głosujących wierzycieli.

Firma z tradycją

YAMO działa na polskim rynku już 25 lat. Zaczynała tak jak wiele innych polskich firm – z niewielkim wkładem własnym i ogromnym entuzjazmem. Najpierw sprzedawała sprzęt komputerowy, potem zmieniła profil na dystrybucję. Po latach ciężkiej pracy osiągnęła sukces, a roczny obrót był na poziomie 30 mln euro.

Kryzys w branży komputerowej spowodował, że firma wpadła w tarapaty finansowe. W połowie września 2016 r. wydział gospodarczy Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej otworzył postępowanie sanacyjne spółki YAMO. Zarządcą została kancelaria PMR Restrukturyzacje SA. Spis wierzytelności zatwierdzono we wrześniu 2017 r., a głosowanie nad układem odbyło się pod koniec 2018 r.

– Celem postępowania restrukturyzacyjnego jest uniknięcie upadłości spółki. Wszystkie działania podejmowane w postępowaniu sanacyjnym zmierzają do poprawy sytuacji ekonomicznej dłużnika przy jednoczesnej ochronie działalności operacyjnej przedsiębiorstwa w celu wypracowania propozycji układowych dla ochrony słusznych praw wierzycieli – podkreśla Małgorzata Anisimowicz, doradca restrukturyzacyjny.

Nowe prawo restrukturyzacyjne obowiązujące w Polsce od 1 stycznia 2016 r. ma na celu usprawnić procedury ratowania przedsiębiorstw przed upadłością, przyśpieszyć je i zwiększyć ich skuteczność. Ustawodawca wprowadził profesjonalnego uczestnika postępowania naprawczego – licencjonowanego doradcę restrukturyzacyjnego. Jego rolą jest projektowanie procesu restrukturyzacji firmy, wdrażanie go oraz wspieranie procesów negocjacji i zawarcia układu z wierzycielami.