2020 rok wielu osobom upłynął pod znakiem gier hazardowych jak darmowe gry hazardowe czy gier online. Niestety był dosyć zły, wręcz katastrofalny dla kin. Wiele premier przełożono, kina zamknięto. Niestety w związku z tym nastąpił wysyp wielu złych lub bardzo złych produkcji. Postanowiliśmy zatem przyjrzeć się tym najgorszym.
365 dni
Jakby na to nie spojrzeć, to 365 dni okazał się największym polskim międzynarodowym sukcesem. Ekranizacja książki o tym samym tytule szybko trafiła na Netflix i okazała się najchętniej oglądanym filmem na tej platformie. Niestety nie mamy tutaj powodów do dumy, gdyż jest to tragiczny wręcz film. Polska odpowiedź na 50 Twarzy Greya stała się obiektem ataku wielu środowisk feministycznych, społecznych. 365 dni otrzymało aż 6 nominacji do Złotych Malin i to w najważniejszych kategoriach. Wiele na to wskazuje, że może zgarnąć te statuetki.
Hubie ratuje Halloween
Mogliśmy w ostatnich kilkunastu latach przywyknąć do tego, że większość komedii z Adamem Sandlerem w głównej roli to filmy niskich, często bardzo niskich lotów. Tym razem jest to Hubie ratuje Halloween. Po raz kolejny Sandler wciela się w głupka, który nieudolnie próbuje nas rozśmieszyć na ekranie. W najnowszym filmie jako lokalny obiekt drwin odkryje złe siły w czasie Halloween i będzie jedynym ratunkiem dla mieszkańców miasteczka. Niestety kolejna zasłużona nominacja do Maliny dla Sandlera.
Artemis Fowl
Artemis Fowl to świetny przykład tego, jak Disney kompletnie gubi się w rozeznaniu na rynku. Jedno z najnowszych dzieł o nazwie Artemis Fowl to adaptacja popularnej serii książek. Na film wydano ponad 125 mln dolarów, a za kamerą stanął Kenneth Branagh. Niestety efekt był wręcz tragiczny - nudne, przewidywalne, powtarzalne dzieło, ze słabymi aktorami i efektami specjalnymi. Film na całe szczęście trafił tylko na Disney+.
Koty
Co prawda film powstał w 2019 roku, jednak polską premierę miał w styczniu 2020. To największy "wygrany" zeszłorocznych Malin, gdyż dostał aż 9 nominacji, z czego zdobył 6 statuetek, w tym za najgorszy film, reżysera, scenariusz, aktorów drugoplanowych. Produkcji tej nie pomogło nawet odesłanie do studia i ponowne prace nad efektami specjalnymi. Jest to dzieło wręcz pokraczne, które pokazało, że przenoszenie musicalu z desek teatralnych do świata filmu to najczęściej niezbyt dobry pomysł. Efekty specjalne aż niszczą oczy. Do tego dochodzą choreografie, wygląd postaci, dobór samych aktorów. To z pewnością jeden z najgorszych filmów dekady.
Wyspa fantazji
Wyspa fantazji to jeden z najgorszych filmów zeszłego roku. Stanowi remake serialu z 1977 roku, który nawet nie był horrorem. Grupa osób trafią na tajemniczą wyspę miliardera, który jest w stanie spełnić najskrytsze marzenia i pragnienia każdej osoby. Niestety fantazje głównych bohaterów zmieniają się w koszmary. Okazuje się, że sama wyspa w sobie skrywa wielką tajemnicę. Film jest wręcz nudny, przewidywalny, niezbyt straszy.
Ostatni skok w historii USA
Ostatni skok w historii USA, w oryginale The Last Days of American Crime, to film, który ma na Rotten Tomatoes zaszczytne 0% pozytywnych recenzji, a na IMDB ocenę 3.7. Już to jest wyznacznikiem słabizny, z jaką mamy do czynienia. Mamy tu do czynienia z przyszłością, gdzie zaraz mają zakończyć się wszelkie przestępstwa. Grupa złodziei decyduje się zatem na ostatni skok.
Na naszej liście umieścić możemy także takie dzieła jak: Pętla, Songbird. Rozdzieleni, The Tax Collector, Influencer, Brahms: The Boy II, The Grudge: Klątwa, Niewłaściwa Missy, Capone, Doktor Dolittle, Dolittle, Zenek, Power, The Last Thing He Wanted, Jiu Jitsu, The Secret: Dare to Dream.
