W pracy, w życiu prywatnym – chcemy osiągać sukcesy na każdym polu. Snujemy plany, obmyślamy cele, a później – sami sobie szkodzimy, rzucając kłody pod własne nogi. Co robimy źle i jak postępować, żeby udawało nam się częściej i więcej?

 

 

 

Pesymizm zniszczy każdy plan

Wiara w siebie i swoje możliwości to kluczowy element osiąganych sukcesów. Bez niej niestety nie może się udać. I nie są to żadne czary-mary, ani wiedza tajemna. To zwykła psychologia, oparta na wiedzy na temat tego, jak działa nasz mózg. Wiele przeprowadzonych badań wykazało, że zachwiania na poziomie wiary we własną siłę sprawczą powodują, że faktycznie nie wychodzi nam to, co zaplanowaliśmy.

Jeśli zaraz po wytyczeniu konkretnego celu zaczynamy rozmyślać nad tym, co może nie wyjść, szukamy słabych punktów i miejsc, w których możemy się pomylić, z automatu nakierowujemy nasze myśli na porażki. To tu skupiamy uwagę i – wbrew własnej woli, podświadomie – tu koncentrujemy całą moc. Przestajemy zauważać cel, nie patrzymy na większy obrazek, widzimy tu i teraz – błąd lub przeszkodę, która pochłaniając nas bez reszty, blokuje przed dalszym działaniem w drodze do sukcesu.

Silna koncentracja na niepowodzeniach wywołuje poczucie łańcucha nieszczęśliwych porażek, nieudolności i zwiększa znaczenie potknięć. Powiedzieć, że to nie działa motywująco, to jakby nie powiedzieć nic. Zaczynamy w takich chwilach postrzegać siebie, jak pechowców, którym nic się nie udaje. Drobne potknięcia urastają wówczas w głowie do rangi ogromnych niepowodzeń. W rezultacie, tracimy chęci, motywację i energię do działania – bo po co próbować, skoro i tak nic z tego nie wyjdzie.

 

Źródło aprobaty z zewnątrz

Akceptacja siebie, swojej wartości, świadomość mocnych stron, powinna wynikać z wewnątrz, z nas samych. Tymczasem, bardzo często poszukujemy tego w innych. Nie umiemy być samowystarczalni w kwestii samoakceptacji i potrzebujemy wsparcia, które utwierdzi nas w słuszności podejmowanych decyzji. Chcemy poklasku od innych i oczywiście możemy go w innych czasem znaleźć. Niestety, to bardzo niepewne źródło motywacji i wiary w sukces.

Znajdowanie motoru do działania w innych działa, dopóki otoczenie nam sprzyja. Przychylni ludzie nas chwalą, a nam daje to siłę do dalszej pracy. Może się jednak zdarzyć, że ci, od których oczekujemy wsparcia, mają inne spojrzenie na życie, inne pragnienia i priorytety i inaczej patrzą na naszą drogę, nie zawsze spójnie z nami. Może się również zdarzyć, że trafiamy na osoby, które tylko pozornie są nam przychylne i wcale nie kibicują naszym sukcesom tak mocno, jak nam się wydawało. Wówczas poklask znika, akceptacji nie ma, a nasza wiara w sukces leży.

To bardzo niepewne źródło siły i motywacji, które niezwykle często może nas zawodzić, prowadząc do porażek. Nie szukaj więc akceptacji na zewnątrz, nie uzależniaj od środowiska zewnętrznego swoich działań – znajdź źródło swojej mocy w sobie.

 

Zaufaj najważniejszej osobie

To ważne, żeby otaczać się pozytywnymi ludźmi i dzielić się z nimi wzajemnie energią. Fajnie, jeśli przychylne środowisko wspiera cię w dążeniu do celu. Źródło własnej siły masz jednak w sobie! Wiara we własne zdolności i umiejętności to żelazny fundament pewności siebie. A to właśnie ona zaprowadzi cię do sukcesu.

Sam najlepiej znasz swoje mocne strony, masz świadomość tych słabszych i wiesz, na jakie elementy własnych działań zwrócić szczególną uwagę. Wiesz, czego warto się jeszcze pouczyć, a co idzie ci świetnie i w czym jesteś najlepszy. Nie potrzebujesz wcale potwierdzania tego od innych. Uwierz w to, że naprawdę jesteś dla siebie najlepszy.

 

Ucz się na błędach

Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi. I nie ma ludzi, którym udaje się wszystko. Porażki są naturalnie wpisane w życie i każdemu z nas – nawet ludziom największych sukcesów – czasem coś się nie udaje. Należy nauczyć się wyciągać z nich wnioski. W błędach tkwi ogromna siła, która z każdym krokiem do przodu czyni nas mocniejszymi, mądrzejszymi i bardziej doświadczonymi w tym, co robimy.

To właśnie za pewnymi siebie, przekonanymi o własnej wartości ludźmi, idą tłumy. To najlepsi managerowie i kierownicy, którzy potrafią porwać zespół, inspirując innych do działania. Uwierz w siebie i w to, że możesz osiągnąć każdy cel – wszystko zależy wyłącznie od ciebie!

 źródło: sportroom.pl